niedziela, 24 listopada 2013

plany planami a życie życiem

Weekend się kończy
nie tak fajny jak mógłby być, cóż, bywa
zaraz zabieram dzieciaki i na konie
potem jeszcze kościół
a potem "ulubione" przeze mnie ich wieczorne odrabianie lekcji
nic już chyba na to nie poradzę
Oni tak mają...a ja bym chciała sobie spokojnie usiąść na kanapie
phi nierealne marzenia :-)
To miłego tygodnia, podobno zimowego
dla mnie baaardzo intensywnego

1 komentarz:

  1. Jak to dobrze, że moje jeszcze na etapie odrabiania lekcji zaraz po szkole i oby im tak zostało :)))

    OdpowiedzUsuń